Początek tygodnia, poniedziałeczek!
Poniedziałek, 1 lipca 2013 | dodano:01.07.2013
Km: | 68.80 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:15 | km/h: | 21.17 |
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Trek 7100 |
Zmieniłam miejsce poniedziałkowych wygibasów. Z dystansu 2x15 km zrobiło się 2x30 km. Pomiędzy 3 godziny zajęć.
Palec przytył, zsiniał i dalej mocno boli. Jutro wyniki RTG, jak tak na niego z politowaniem patrzę, to stwierdzam, że w jakiś sposób złamany, bo jakiś nieprosty mi się wydaje. Ale jeździć mogę, ćwiczyć mogę, pisać na klawiaturze również...
Z braku laku kolejne zaległe zdjęcie z majówki: węgierski parlament.
Palec przytył, zsiniał i dalej mocno boli. Jutro wyniki RTG, jak tak na niego z politowaniem patrzę, to stwierdzam, że w jakiś sposób złamany, bo jakiś nieprosty mi się wydaje. Ale jeździć mogę, ćwiczyć mogę, pisać na klawiaturze również...
Z braku laku kolejne zaległe zdjęcie z majówki: węgierski parlament.

Węgierski przepych© maratonka