Wszystko szło nie tak... CHWD MPK ;)
Piątek, 22 marca 2013 | dodano:24.03.2013
Km: | 16.71 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:45 | km/h: | 22.28 |
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | GTIX |
Zostawiłam Treka u chłopaków. Razem z zapięciami. Jechałam do pracy z myślą, że będę musiała gdzieś do środka schować rower. Przed jazdą zmieniłam ustawienie siodełka- maksymalnie do przodu. Biorąc klucze do drzwi obok leżał imbus do rowerów.
"Na co mi on!"
Nie przejechałam 2 km jak śrubka jarzemka się poluzowała i siodełko nie dość, że przesunęło się możliwie jak najdalej od kierownicy to jeszcze przechyliło w tył!
Nie było czasu na zawracanie. Połowa drogi przejechana na stojąco, połowa w pozycji rozciągającej MM kręgosłupa ;)
Na szczęście rower udało mi się schować w klubie. Na zajęciach parę razy wyskoczył mi pen drive przy "finałowej" salsie! Szybka akcja- do recepcji po taśmę przezroczystą.
Ciekawe co jakiego jeszcze pecha ten dzień przyniesie? :)
Po zajęciach wiadomość od Marty, żeby się stawić na Komuny Paryskiej na "planszówki". Niby mi się nie chce, ale jadę- weekend w końcu!
Popiły, pograły...
Gra w "5 sekund":
-Wymień 3 rzeczy, które można pokryć czekoladą.
-Yyyyy... Penis!
-Wymień 3 rodzaje orzechów.
-Orzech... ziemny, leśny...

Zebrałyśmy się z Martą pod Renomę na ostatni nocny o 3:50 (ja z rowerem oczywiście). Podjeżdża 247. Marta wsiada, już podnoszę rower, a drzwi autobusu się zamykają i odjeżdża.
Czy się wkurzyłam? Chyba raczej takie rozczarowanie, że można być takim skur... Zimnym draniem. Ostatni nocny. -10 stopni, wiatr. 4 w nocy. Szczęście, że chciałam podjechać tylko do Dubois. Marta wysiadła na następnym przystanku i poszłyśmy pieszo.
Co w sytuacji gdybym miała do przebycia 10 km? Czekać na dzienny 2 godziny? Iść pieszo? Jechać "pod wpływem"?
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji we Wrocławiu:

Czekam na przypływ weny, żeby skierować kilka słów do odpowiednich osób z MPK :)
"Na co mi on!"
Nie przejechałam 2 km jak śrubka jarzemka się poluzowała i siodełko nie dość, że przesunęło się możliwie jak najdalej od kierownicy to jeszcze przechyliło w tył!
Nie było czasu na zawracanie. Połowa drogi przejechana na stojąco, połowa w pozycji rozciągającej MM kręgosłupa ;)
Na szczęście rower udało mi się schować w klubie. Na zajęciach parę razy wyskoczył mi pen drive przy "finałowej" salsie! Szybka akcja- do recepcji po taśmę przezroczystą.
Ciekawe co jakiego jeszcze pecha ten dzień przyniesie? :)
Po zajęciach wiadomość od Marty, żeby się stawić na Komuny Paryskiej na "planszówki". Niby mi się nie chce, ale jadę- weekend w końcu!
Popiły, pograły...
Gra w "5 sekund":
-Wymień 3 rzeczy, które można pokryć czekoladą.
-Yyyyy... Penis!
-Wymień 3 rodzaje orzechów.
-Orzech... ziemny, leśny...
Zebrałyśmy się z Martą pod Renomę na ostatni nocny o 3:50 (ja z rowerem oczywiście). Podjeżdża 247. Marta wsiada, już podnoszę rower, a drzwi autobusu się zamykają i odjeżdża.
Czy się wkurzyłam? Chyba raczej takie rozczarowanie, że można być takim skur... Zimnym draniem. Ostatni nocny. -10 stopni, wiatr. 4 w nocy. Szczęście, że chciałam podjechać tylko do Dubois. Marta wysiadła na następnym przystanku i poszłyśmy pieszo.
Co w sytuacji gdybym miała do przebycia 10 km? Czekać na dzienny 2 godziny? Iść pieszo? Jechać "pod wpływem"?
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji we Wrocławiu:
Czekam na przypływ weny, żeby skierować kilka słów do odpowiednich osób z MPK :)
komentarze
Przynajmniej miałaś szansę wejść. Mi kiedyś autobus uciekł, bo przyjechał za wcześnie. Idę sobie do przystanku (tak z 300 m. od domu), wyszedłem jak zawsze z 10 minutowym zapasem, a tu w połowie drogi mija mnie mój autobus.
romulus83 - 22:34 poniedziałek, 25 marca 2013 | linkuj
o czepiasz się słówek. W sensie tak jak na zdjęciu + Ja - mors SORRY
gello1 - 17:57 poniedziałek, 25 marca 2013 | linkuj
Raczej z czekoladą - kiedyś w co drugim wpisie miała czekoladę. ;)
mors - 00:06 poniedziałek, 25 marca 2013 | linkuj
A która to jest Maratonka? Ta z wąsem i fajką? :D
lukasz78 - 23:52 niedziela, 24 marca 2013 | linkuj
Co te młode damy robią w damskim towarzystwie? ;)
Ciekawe, która to tak rezolutnie odpowiadała. ;> mors - 23:50 niedziela, 24 marca 2013 | linkuj
Ciekawe, która to tak rezolutnie odpowiadała. ;> mors - 23:50 niedziela, 24 marca 2013 | linkuj
Penis w czekoladzie? Wy w tym Wrocławiu to macie oryginalną kuchnię :D
lukasz78 - 23:42 niedziela, 24 marca 2013 | linkuj
Komentuj