Motylki w brzuchu <3
Sobota, 29 września 2012 | dodano:29.09.2012Kategoria Sam na sam z Trekiem
Km: | 8.50 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:22 | km/h: | 23.18 |
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Trek 7100 |
Czego nie lubię przy pieczeniu muffinek z czekoladą? Że kupiłam dwie tabliczki, a zużyłam tylko jedną. Drugą gdzieś zniknęłam, sama nie wiem gdzie i kiedy........
Kilkadziesiąt sztuk, białe z gruszką, serduszka z bananami i czekoladą, motylki z wiśniami. Chciałam motylków w brzuchu- to teraz mam!

Do końca listopada okazyjnie nabyłam karnet do Fitness Academy szukać inspiracji do swoich zajęć. I może w końcu pójdę na spinning zobaczyć SZCZYM to się je, żeby zrobić instruktora jak mi się spodoba.
17.35, gdy jeszcze porcja muffinek rumieniła się w piekarniku. Przeglądałam grafik FA. Na 18.15 tajemnicze Body Workout. Z motylkami w brzuchu wrzuciłam buty do plecaczka, deszcz już kropił, wyciągnęłam gruszkowe muffinki i pognałam do Korony.
WYCISK NIESAMOWITY, rewelacja! Po BW były PUMP'y (siła+cardio ze sztangami). Zostałam i się dojechałam RENCE mi opadały, tym razem pozytywnie. Powrót- cóż... Mokry tyłek. Jak dojechałam do domu to już LAŁO. Oczywiście, że nie chciało mi się błotników założyć ;)
Kilkadziesiąt sztuk, białe z gruszką, serduszka z bananami i czekoladą, motylki z wiśniami. Chciałam motylków w brzuchu- to teraz mam!

Do końca listopada okazyjnie nabyłam karnet do Fitness Academy szukać inspiracji do swoich zajęć. I może w końcu pójdę na spinning zobaczyć SZCZYM to się je, żeby zrobić instruktora jak mi się spodoba.
17.35, gdy jeszcze porcja muffinek rumieniła się w piekarniku. Przeglądałam grafik FA. Na 18.15 tajemnicze Body Workout. Z motylkami w brzuchu wrzuciłam buty do plecaczka, deszcz już kropił, wyciągnęłam gruszkowe muffinki i pognałam do Korony.
WYCISK NIESAMOWITY, rewelacja! Po BW były PUMP'y (siła+cardio ze sztangami). Zostałam i się dojechałam RENCE mi opadały, tym razem pozytywnie. Powrót- cóż... Mokry tyłek. Jak dojechałam do domu to już LAŁO. Oczywiście, że nie chciało mi się błotników założyć ;)
komentarze
Nie, słońce - niesprawiedliwe jest to, że ja nie tyję. Po prostu i wcale ;)
Proszę bardzo :) http://savil.bikestats.pl/821991,Reduta-ciasto-bananowe.html Savil - 23:04 niedziela, 30 września 2012 | linkuj
Proszę bardzo :) http://savil.bikestats.pl/821991,Reduta-ciasto-bananowe.html Savil - 23:04 niedziela, 30 września 2012 | linkuj
Om nom nom! Wyglądają smakowicie. Narobiłaś mi smaku, idę upiec sobie ciasto bananowe ;)
Savil - 19:49 niedziela, 30 września 2012 | linkuj
Komentuj